Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
Shop deviantART for the
holidays and save BIG!
Click here! :holly:
[x]

deviantART

 

#12. Szlaban na slonce.

Fri Aug 7, 2009, 3:31 AM
  • Mood: Sunny Mood
  • Listening to: Iron Maiden "Children of the Damned"
  • Reading: "Harry Potter and the Philosopher's Stone&quo
  • Playing: Final Fantasy VII
  • Drinking: Water
Poszczęściło mi się. Na najbliższe dwa tygodnie mam szlaban na słońce. Dokładnie w godzinach 10-16, a jeśli potrzeba jest już naprawdę bardzo pilna, to muszę pomazać sobie twarz filtrem 50+ i aplikować co dwie godziny, plus założyć najlepiej jakąś czapeczkę. Oczywiście, żeby nie było wątpliwości, jak wyjdę po szesnastej też muszę to zrobić... No cóż, zapowiada się naprawdę bardzo interesująca końcówka wakacji :)

#11. HPiKP

Fri Jul 24, 2009, 3:20 AM
  • Mood: Sunny Mood
  • Listening to: AC/DC For Those About to Rock (We Salute You)
  • Reading: "Hotel Transylvania"
  • Playing: Final Fantasy VII
  • Drinking: Water
Taaak, byłam wczoraj... chociaż właściwie dzisiaj, na szóstej części Harry'ego Pottera w kinie i muszę przyznać, że się nawet trochę pozytywnie rozczarowałam, ale od początku...

Wybrałam się na seans z nocy 23 na 24 rozpoczynający się minutę po północy. Jednak, kiedy 20 min przed czasem trafiłam do kina zastałam kompletny... chaos. Od miejsca gdzie sprawdzali bilety ciągnęła się kilkudziesięciu metrowa kolejka, a i tak miałam dobrze, że przyszłam wcześniej... bo w ciągu kolejnych pięciu minut, jej długość zwiększyła się podwójnie.
A czemu takie zamierzanie? Cholera wie. Wiem tylko tyle, że przy wejściu zostaliśmy oddelegowani do pani przy stoliku, która... wymieniała bilety. Połowa ludzi wchodziła normalnie, drugą połowę spotykało to, co mnie. I tak trafiłam do innej sali i na inne miejsce, ciekawiłam się czy chociaż na ten sam film… Plus dla kina za to, że z mojego miejsca na tylnych rzędach, nie znalazłam się nagle pod ekranem, ale siedziałam mniej-więcej tam gdzie powinnam. Oczywiście film nie zaczął się o 00: 01, bo o tej porze połowa miejsc na sali nie była jeszcze zajęta x] Reklamy zaczęły się dwadzieścia minut później, sam film ok. 0: 35. W tym miejscu tradycyjnie powinnam psioczyć na ludzi, na brak kultury, na przyprowadzanie mały (za małych!) dzieci etc. Ale tego nie zrobię, bo naprawdę seans się udał. Co prawda widziałam parę dzieci, które jeszcze nie wyrosły z wieku przedszkolnego, ale te wyjątkowo grzecznie posnęły po godzinie :] Moją uwagę zwrócił tylko gość, który bawił się telefonem na początku filmu, potem jeszcze jeden mały wybryk pani siedzącej centralnie przede mną (bo oczywiście trzeba poprawić fryzurę!), a tak to spokój.

Jeśli chodzi o sam film uważam, że był... udany. W stosunku do Zakonu Feniksa, na którym nieźle się wynudziłam, był nawet bardzo udany. Ogólnie nie mogę się za dużo doczepić, bo nie jestem jakimś super wymagającym fanem Harry'ego Pottera, ale wydaje mi się, że całkiem 'zgrabnie' przenieśli książkę na ekran. Co prawda parę wątków było kiepsko wyjaśnionych. Ja wszystko zrozumiałam, ojciec który chodzi na takie seanse ze mną już od trzeciej części, miał problemy z ogarnięciem fabuły. Podobało mi się jak rozwiązali/przedstawili "sprawę Malfoy'a". Trzeba niestety jednak przyznać, że troszkę za mało było niektórych postaci. Niemniej jednak film w przeciwieństwie do "Zakonu..." zleciał mi szybko, łatwo i przyjemnie, a w paru momentach był naprawdę zabawny. Lekki niedosyt pozostawiają ostatnie, finałowe sceny, ale łezka w oku (naprawdę!) mi się na nich zakręciła. Chyba wybiorę się jeszcze ze znajomymi na wersje z napisami...



#10.

Sat Jul 18, 2009, 11:57 AM
  • Mood: Sunny Mood
  • Listening to: Iron Maiden "Caught Somewhere In Time"
  • Reading: Elizabeth Kostova "Historyk"
  • Playing: Final Fantasy VII
  • Drinking: Water
To jest straszne. Jeszcze kilka dni temu miałam swoje 'oszczędności życia', a teraz już nic. Normalnie wkurzyć się można xD" Jeszcze dzisiaj zachciało mi się iPoda. I co? Jest piękny, zielony, świetna jakoś dźwięku... i już zaliczył glebę. No cóż, teraz wśród miliona zielonych ipod'ów będę wiedziała który to mój - ma teraz znak rozpoznawczy.

Pozytywny aspekt tego dnia (jako przeciw waga do bezmyślnego pozbywania się gotówki) to taki, że w te wakacje wybieram się na 10-lecie Kabaretu Ani Mru-Mru (14 sierpnia, Sopot) i Kabaret Moralnego Niepokoju (27 lipca, Sopot) *_* Jakoś z 1,5 roku będzie jak widziałam ich ostatnio na żywo...
Hmm... chociaż nie ukrywam, że wolałabym coś innego zamiast tych kabaretów :D No ale nie można mieć wszystkiego... Może za rok...

No tak, tylko ten rok trzeba przeżyć...


#09.

Thu Jul 2, 2009, 2:50 AM
  • Mood: Sunny Mood
  • Listening to: Bruce Dickinson "Change of Heart"
  • Reading: Stephen King "Cell"
  • Playing: Final Fantasy VII
  • Drinking: Water
Moje wakacje zaczynają się rewelacyjnie.

Nie ma to jak płukać usta wodą utlenioną po każdym posiłku. Szczerze to nigdy nie przypuszczałam, że ona ma jakiś smak, a ta zalatuje mi pieczarkami... o_o'

Mówię Wam, sama zabawa.


#08.

Sun Jun 21, 2009, 11:56 AM
  • Mood: Hopeless
  • Listening to: Iron Maiden - Flight 666 (OST)
  • Reading: Harlan Coben "Deal Breaker"
  • Watching: Flight 666 - The Movie & Concert
  • Playing: Rock Band Unplugged | Final Fantasy VII
  • Drinking: Water
Wakacje! Nie wiem jak was, ale mnie czekają wakacje z matematyką...

W ogóle to dopiero dzisiaj dotarła do mnie ta wiadomość, mimo, że odpoczywam już od prawie dwóch tygodni...

No nic... ciągle się zastanawiamy co zrobić z tą Aerith...

Wpis bez ładu i składu (rezultat mojego przedawkowania cukru - nie mogę usiedzieć w miejscu).
Możliwe, że jak coś mądrego przyjdzie mi do głowy to edytuje.

Journal History

Site Map